Co pracodawców zniechęca w kandydatach na stanowisko sprzedawcy?

Data dodania: 11.01.2018


Sprzedawca to bardzo popularny zawód i wydawać by się mogło, że wiemy na jego temat już wszystko. Tymczasem sprawa przedstawia się zupełnie inaczej. Niektórzy na przykład nie mają pojęcia, czego pracodawcy oczekują od kandydata lub co ich do nich zraża już na etapie rozmowy kwalifikacyjnej. Warto wobec tego, co nieco na ten temat wspomnieć.

Zdenerwowanie rozmówcy
Jeżeli kandydat na sprzedawcę będzie w stanie zdenerwować rozmówcę – w tym przypadku pracodawcę – to na pewno nie wypadnie dobrze. Zostanie przez niego bardzo negatywnie oceniony. Trzeba pamiętać o tym, że zdenerwowany klient nie tylko więcej nie powróci do tego sklepu, ale również będzie robił mu złą reklamę, a tego przecież nie chciałby żaden właściciel. Dlatego sprzedawca musi robić wszystko, co w jego mocy, aby nie zdenerwować klienta.

Zanudzanie rozmówcy
Nie ma nic gorszego dla klienta, jak nudny, wręcz zanudzający sprzedawca. Pracodawca, czy też rekruter może na to różnie reagować. Zwykle, gdy zaczyna ziewać, rozglądać się dookoła, bawić długopisem czy innym przedmiotem, to oznacza, że jest właśnie znudzony rozmową z potencjalnym sprzedawcą, kandydatem na to stanowisko. Wówczas można mieć pewność, że rozmowa ta zostanie zakończona niepowodzeniem.

Brak umiejętności słuchania
Niektórzy kandydaci już podczas rozmowy kwalifikacyjnej pokazują pracodawcy, że nie potrafią słuchać. Jeżeli wobec tego kandydat nie odpowiada na pytania, możliwe, że nawet ich nie rozumie, przerywa klientowi w czasie mówienia, to od razu może liczyć na odrzucenie, skreślenie z listy. Taka osoba nie nadaje się na sprzedawcę do sklepu. Dobry sprzedawca potrafi słuchać, rozmawiać z klientem, zna odpowiedzi na wszystkie pytania, a przynajmniej przekonująco i zdecydowanie na nie odpowiada. Takiego kandydata potrzebuje każdy właściciel sklepu, bez względu na branżę, w jakiej działa.

Podczas rozmowy kwalifikacyjnej można łatwiej zniechęcić do siebie pracodawcę, rekrutera, niż poprzez CV. Trzeba się wobec tego pilnować i uważać na to, co się mówi, a także jak postępuje.