Nikogo nie trzeba przekonywać, że w Polsce niełatwo znaleźć oferty pracy, które proponują godziwe zarobki i odpowiednie warunki do życia jednocześnie. Kryzys dotyka wielu profesji, m.in. pielęgniarek. W Polsce zarabiają mało, a wykonują ciężkie fizycznie czynności, muszą być odporne psychicznie i dyspozycyjne. Prognozuje się, że za kilkadziesiąt lat nie będzie wystarczającej liczby kobiet, by zapełnić stanowiska w szpitalach. Kobiety albo rezygnują ze studiów, albo wyjeżdżają za granice. Kuszone są ofertami pracy z wysokimi pensjami i standardem życia. Jak w praktyce wygląda taki rodzaj zatrudnienia, czyli polskie pielęgniarki za granicą.

Dobre pielęgniarki poszukiwane są w wielu krajach, np. w Wielkiej Brytanii, Norwegii, Szkocji, Irlandii, Niemczech. Jednak przeglądając oferty pracy trzeba mieć się na baczności. Wiele ogłoszeń na portalach jest swego rodzaju pułapką – potrzeba ludzi, którzy mieliby wykonywać te prace, których nie chcą wykonywać miejscowi. Kiedy polska pielęgniarka trafi za granicę, najczęściej umowa jest już podpisana, a obowiązki omówione. Niestety bywa tak, że warunki nie odpowiadają tym zawartym w dokumencie, a słaba znajomość języka nie pozwala skutecznie walczyć „o swoje”.

Jeśli korzystamy z usług agencji pośredniczącej, przed nawiązaniem kontaktu należy sprawdzić, co to za firma – czy zapisana jest w Krajowym Rejestrze Agencji Zatrudnienia, czy posiada certyfikaty. Nie zaszkodzi też poszukać opinii na forach internetowych i informacji z portali z ogłoszeniami o pracę (zobacz: Szukam Pracy). Najlepiej popytać wśród znajomych, czy, szukając pracy, nie mieli wcześniej kontaktu z jakąś firmą pośredniczącą – i do niej się zwrócić.

Wyjeżdżając za granicę, musimy liczyć się z szeregiem niedogodności, które nie zawsze są w stanie zrekompensować wysokie zarobki. Zmęczenie, stres spowodowany funkcjonowaniem w innym języku i nowym otoczeniem to tylko jedne z niedogodności, które mogą spotkać pielęgniarkę. Do tego dochodzi praca w weekendy, święta, w nocy – często kilka razy z rzędu. Trzeba mieć szczęście, by trafić do pracy w szpitalu, najczęściej pielęgniarki trafiają do domów opieki, gdzie pracy jest ogrom, a pomocy mało. Ale nie bądźmy pesymistami – nie jest to stały schemat każdego miejsca pracy. Słyszy się również wiele opinii od pielęgniarek zatrudnionych za granicą, które bardzo chwalą warunki swojej pracy. Przede wszystkim mają więcej możliwości, są bardziej szanowane przez ludzi (i – co najważniejsze – przez lekarzy!), mają większą odpowiedzialność, stale podejmują nowe kursy i szkolenia. Czy takie zajęcie jest opłacalne finansowo? W Polsce pielęgniarka otrzymuje 1,6-2,5 tys. zł brutto miesięcznie. W Niemczech jest to ok 9 tys. zł, w Norwegii 9,4-19,3 tys. zł. Na miejscu często organizowane są kursy językowe, bo podnosić kwalifikacje pracowników.

Zobacz  Czy warto zastrzec logo?

Szukam pracy za granicą jako pielęgniarka. Od czego mam zacząć?” – po pierwsze trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw. Określić swoje oczekiwania co do oferty pracy, a także okres czasu, na który chcemy wyjechać. Jeśli się zdecydujemy, należy cierpliwie i wytrwale przeglądać portale z ogłoszeniami o pracę, można również zwrócić się do sprawdzonej agencji pośredniczącej. Wszystkie dalsze formalności są do przejścia. Pośrednik podejmie się opieki nad nami, a gdy chcemy jechać indywidualnie, Internet jest pełen porad od doświadczonych w tym względzie kobiet.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *